Wracamy z Biernatek z kompletem punktów! W spotkaniu z Grabem Janówka zwyciężamy 3:0, choć pierwsza połowa nie zapowiadała takiego rozstrzygnięcia. Początkowo był to mecz walki, w którym obie drużyny szukały swoich okazji, ale żadnej nie udało się znaleźć drogi do bramki. Mieliśmy problemy z utrzymaniem piłki i popełnialiśmy zbyt wiele strat. Gospodarze obejrzeli w pierwszej połowie dwie żółte kartki, co wpłynęło na przebieg spotkania i nieco uspokoiło ich grę. Do szatni schodziliśmy przy bezbramkowym remisie.

Po przerwie pokazaliśmy jednak zupełnie inne oblicze. Przejęliśmy inicjatywę i zaczęliśmy stwarzać coraz groźniejsze sytuacje. W 52. minucie Karol Górzyński dośrodkował w pole karne, a kapitan Michał Bielawski, ustawiony tyłem do bramki, popisał się spektakularnym strzałem. Piłka odbiła się od poprzeczki, następnie od pleców bramkarza i wpadła do siatki. Chwilę później Bielawski ponownie był bliski zdobycia bramki, ale tym razem po jego uderzeniu piłka trafiła w słupek. Niestety, kapitan nie był w stanie kontynuować gry z powodu urazu.

Nie zwolniliśmy jednak tempa. W 80. minucie Jakub Puchalski przedłużył zagranie do Marcina Kapelewskiego, który ruszył z pełną prędkością, minął obrońcę i bramkarza, a następnie skierował piłkę do pustej bramki. W końcówce wynik ustalił sam Puchalski. Nasz 17-letni zawodnik popisał się indywidualną akcją, mijając trzech rywali, w tym bramkarza, i pewnie kończąc ją golem.

Po trudnej pierwszej połowie pokazaliśmy charakter, poprawiliśmy grę po przerwie i zasłużenie wywieźliśmy z Biernatek trzy punkty. Brawo, drużyna!

Głos zawodnika: Karol Górzyński

„Pierwsza połowa była meczem walki, w którym żadnej z drużyn nie udało się znaleźć drogi do bramki. Do szatni schodziliśmy przy wyniku 0:0. Po przerwie weszliśmy jednak na boisko znakomicie. Po spektakularnym strzale naszego kapitana Michała Bielawskiego, który tyłem do bramki pokonał bramkarza rywali, wyszliśmy na prowadzenie. Zdobyta bramka dodała nam pewności siebie. Przejęliśmy inicjatywę i dołożyliśmy kolejne dwa trafienia. Ostatecznie zgarnęliśmy trzy punkty”.